Nie wiem czy byłam zawiedziona czy szczęśliwa,że żyję.Miałam jednak świadomość,że to tylko kwestia czasu.Wystarczy sekunda niepewności.Mimo wszystko nie powinnam pozwolić sobie wtedy na słabość...jaką było kontynuowanie swojej egzystencji.
Leżałam na jakimś twardym materacu,chyba w drewnianej szopie,spętana prymitywnymi sznurkami,które zauważyłam też na drugim końcu tego "pomieszczenia".Nikogo nie było.Zastanawiałam się,czy ten ktoś wiedział kim jestem zostawiając mnie tu samą.A może krył się gdzieś tutaj czekając na moją reakcję? Rozglądając się powoli wokół,szukałam potencjalnych skrytek,ale żadnej ciekawej<jak dla mnie> nie znalazłam.Słońce przeniknęło przez szpary pomiędzy deskami i padło jasną smugą na moją twarz."Jest dzień"-tak bardzo odkrywcze.
Starałam się sprawiać wrażenie otępiałej,choć w rzeczywistości moje siły powróciły.Rzuciłam się z powrotem na materac symulując senność,a tak naprawdę zastanawiając się, o co tu chodzi.
-Jeszcze śpi.-usłyszałam słowa jakiegoś młodego mężczyzny.
-Jesteś pewna?-spytał nieznajomy mężczyzna.
-Nie kurwa,nie jestem!-powiedział dość głośno opanowanym,ale kipiącym złością głosem.
-Cicho,Sigrid.Jeszcze ją obudzisz.
-Środki trzymają ją już 2 dni.Swoją drogą a co jeśli coś jej się stanie?Przecież jest nam potrzebna.
-Do cholery,nie dramatyzuj,takie osoby jak ona mają nadzwyczajne zdolności do regeneracji.Zapomniałaś?
-Dobrze już,jedźmy do Viren,Albert popilnuje tych dwóch aniołków.
Sigrid?Wydawało mi się,że jest to imię żeńskie,gdzieś z okolic północnej Europy,ale najwidoczniej się myliłam.Zresztą która kobieta ma taki męski głos i wybuchowy charakter,jak zdążyłam zauważyć po krótkiej wymianie zdań.
Dwóch aniołków?Czy chodziło o mnie?Jeśli tak,to o kogo jeszcze?No i w końcu skąd wiedzą o moich zdolnościach,jeśli tak można nazwać lata praktyki?Wszystko było takie niejasne.Wtedy jeszcze nie wiedziałam, w jaką grę się wplątałam i nie miałam pojęcia o jej zasadach w przeciwieństwie do innych graczy.
Leżałam więc zastanawiając się nad swoją sytuacją i obmyślając plan ucieczki,.Wbrew pozorom czułam się tu,w jakiejś starej szopie,głodna i nieświadoma do końca swojego położenia dziwnie bezpieczna.Z rozmowy wynikało,że nic złego nie zamierzają mi zrobić.Narazie.Chyba.
Witam ;) Jestem Fosforanka,16 letnia małopolanka. Dziękuję za odwiedzenie bloga,proszę o cierpliwość,a zarazem zachęcam do komentowania :)
niedziela, 29 marca 2015
poniedziałek, 23 marca 2015
Bez tytułu..
Moja pierwsza <poważniejsza> próba napisania czegoś na kształt opowiadania,może książki.Inspiracja przyszła nieoczekiwanie-"Wiedźmin".Nie wiem,co z tego będzie,będę publikować "porcjami",żeby się zmobilizować.Zobaczymy co z tego wyjdzie..Oczywiście od razu zastrzegam,ten twór nie będzie jedynym tematem na blogu.To do napisania ;>
Prolog
Prolog
niedziela, 1 marca 2015
3..2..1.. START!
Zawsze marzyłam o swoim blogu,ale nigdy nie mogłam się zdecydować.W sumie dalej nie jestem pewna czy to dobry pomysł,ale mam nadzieję,że tak.
Może coś o sobie.. Jestem Fosforanka,16-letnia uczennica LO (biol-chem rządzi!) ;D
Mam dość różne zainteresowania i pasje,ale głównie z dziedziny sztuki,gram na pianinie,brzdąkam na gitarze,śpiewam(ale tylko gdy jestem sama xD),a przede wszystkim uwielbiam rysować.
W zasadzie myślałam o tym,żeby stworzyć blog właśnie o rysunku,zamieszczać swoje prace,tłumaczyć techniki,ale przeglądając blogi innych ludzi o tej samej tematyce,stwierdziłam,że zbyt wiele mi brakuje...
Toteż, więc ,a jednak ,pomimo będę tu poruszać różne aspekty życia mojego i nie tylko.
Może będę dzielić się swoimi przemyśleniami,a nóż widelec znajdą się osoby,które to zainteresuje.
Mam tyle planów,tyle pomysłów,tylko mało czasu...
Ale obiecuję,że postaram się prowadzić ten Mój Świat z wielkim oddaniem ;>.
Co więcej gadać? Na wstępie to tyle ':)
Pozdrawiam i miłego dnia.
Fosforanka ;*
Może coś o sobie.. Jestem Fosforanka,16-letnia uczennica LO (biol-chem rządzi!) ;D
Mam dość różne zainteresowania i pasje,ale głównie z dziedziny sztuki,gram na pianinie,brzdąkam na gitarze,śpiewam(ale tylko gdy jestem sama xD),a przede wszystkim uwielbiam rysować.
W zasadzie myślałam o tym,żeby stworzyć blog właśnie o rysunku,zamieszczać swoje prace,tłumaczyć techniki,ale przeglądając blogi innych ludzi o tej samej tematyce,stwierdziłam,że zbyt wiele mi brakuje...
Toteż, więc ,a jednak ,pomimo będę tu poruszać różne aspekty życia mojego i nie tylko.
Może będę dzielić się swoimi przemyśleniami,a nóż widelec znajdą się osoby,które to zainteresuje.
Mam tyle planów,tyle pomysłów,tylko mało czasu...
Ale obiecuję,że postaram się prowadzić ten Mój Świat z wielkim oddaniem ;>.
Co więcej gadać? Na wstępie to tyle ':)
Pozdrawiam i miłego dnia.
Fosforanka ;*
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)